Każdego czasem dopada niepohamowana ochota na jakąś słoną przekąskę- sięgamy wtedy zazwyczaj po paczkę paluszków lub co gorsza chipsów, których nie możemy sobie później przebaczyć. Nie mówiąc już o wieczorach ze znajomymi, kiedy ze stołu kuszą nas przeróżne, tłuste i kaloryczne smakołyki. Chcąc jeść zdrowo wcale nie musimy od razu rezygnować ze wszystkich kulinarnych przyjemności- wystarczy trochę pokombinować!
Efektem takiego kombinowania były w moim przypadku otrębowe nachosy. Tak, dobrze czytacie- nachosy z otrębów żytnich. Można? Można. Chrupiące, pikantne i niesamowicie wciągające. Ponadto 100g takich pyszności to niecałe 300kcal w tym 15g(!) białka, 26g węglowodanów i tylko 4g tłuszczu. Dla porównania 100g "tortilla chips", które możemy kupić w Biedronce to 483kcal- 6g białka, 63g węglowodanów i 23g tłuszczu- proporcje zupełnie odwrotne. Chyba więcej nie muszę dodawać- liczby mówią same za siebie.