Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granola. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

Miodowo-cynamonowa granola na dobry początek dnia

Nie pamiętam ile to już razy pisałam tutaj, że jeśli chcecie zjeść coś smacznego, to wcale nie musicie się nadmiernie wysilać. Korzystając z tegorocznego sezonu na truskawki, sama gustowałam w prostych śniadaniach składających się z tych pysznych owoców, jogurtu oraz musli. I dzisiaj szczegółowo zajmiemy się właśnie tym ostatnim.



Przepis na płatki śniadaniowe gościł już kiedyś na moim blogu. Było to orzechowe crunchy (KLIK)- również bardzo smaczne, ale nieco inne jeśli chodzi o wykonanie. Do przygotowania dzisiejszej granoli potrzebujemy o połowę mniej czasu, tylko kilku składników i dobrych chęci. A później przyda się silna wolna, żeby nie zjeść wszystkiego naraz.

poniedziałek, 2 marca 2015

Śniadaniowe inspiracje, czyli crunchy orzechowe

Śniadanie powinniśmy dobierać tak, aby sama perspektywa rezygnacji z niego była niewyobrażalną stratą. Z pewnością trudno sobie to wyobrazić, kiedy do naszego menu wkradła się monotonia, ale mam na to pyszny, orzechowy sposób.

Wiele razy powtarzałam, że nie wyobrażam sobie dnia bez śniadania. Dla mnie nie ma żadnych wymówek- mogę nie zrobić innych rzeczy, ale ten pierwszy posiłek jest u mnie koniecznością i zawsze staram się jak najlepiej go celebrować. Przez długi czas była to u mnie owsianka, którą nadal wielbię, ale zaczęłam też szukać czegoś nowego i tak oto powstała następna, po Belriso (KLIK) i budyniu (KLIK), receptura z serii "nie kupuję- robię w domu".

sobota, 30 sierpnia 2014

Peanut butter granola bars- welcome to PARADISE

Uwielbiam batony granola- od kilku miesięcy to moja miłość- DOSŁOWNIE. Mogłabym jeść je non stop. Podobnie jest z orzeszkami ziemnymi, a szczególnie w postaci masła- nie potrafię przejść obojętnie obok słoiczka z tym cudeńkiem. Wystarczy dodać do tych słabości trochę nudy i wolnego czasu i voilà!


Ostatnie dni wakacji spędzam raczej na niezbyt konstruktywnych czynnościach, więc korzystając z tego bardzo wolnego czasy postanowiłam zrobić w końcu coś pożytecznego. Zabierałam się za obieranie fistaszków do zapasów masła orzechowego. Później w planie było upieczenie batoników granola i właśnie wtedy zaświtał mi w głowie pewien plan. A co gdyby połączyć jedno i drugie? Nieskromnie stwierdzę, że był to przejaw kulinarnego geniuszu i sposób na połączenie moich dwóch ukochanych smakołyków. Kilka minut przygotowania składników, 45 minut niecierpliwego oczekiwania utrudnianego przez roznoszący się po całym domu aromat cynamonu i orzeszków, aż w końcu ten moment i myśl, że lepiej tego nie dało się wymyślić. Naprawdę. Peanut butter granola bars to nieco zmodyfikowany przepis na batoniki granola- jak dla mnie- w tej lepszej wersji, zresztą oceńcie sami.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Hi, I am Gavrilla!

A więc zaczynam swoją przygodę z blogowaniem. Nawet teraz nie jestem pewna czy to dobry pomysł- okaże się za jakiś czas. Sporo osób odwiedzających mój Instagramowy profil (KLIK) pytało się mnie czy mam już bloga, czy nie zastanawiałam się nigdy nad jego założeniem bo to by było całkiem fajne rozwiązanie. I oto jest! Będę się tutaj dzieliła z Wami moją pasją, która sprowadza się przede wszystkim do kuchni, ale znajdzie się tu również coś na temat sportu i zdrowego sylu życia. So let's begin!

Na pierwszy ogień pójdzie mój ukochany, najlepszy, wspaniały, cudowny etc. przepis na batoniki granola.