Pogoda na zewnątrz nie nastraja optymistycznie, a tęsknota za latem odwrotnie proporcjonalna do słupka rtęci na termometrze. Czujecie to samo? Warto więc zafundować sobie krótką, kulinarną podróż do słonecznej Italii, móc rozkoszować się przysmakiem z dodatkami rodem z pięknych, słonecznych okolic i chociaż na chwilę zapomnieć o widokach zza okna i panującej aurze.
Kuchnia wegańska to bez wątpienia bogactwo wielu ciekawych smaków i połączeń, zwłaszcza jeśli chodzi o desery, których ostatnimi czasu pojawiło się tu bardzo dużo. Od szarlotki przez ciasteczka z amarantusa, pralinki orzechowe aż do muffinek z komosy ryżowej czy też kaszy jaglanej- jest w czym wybierać, ale po fali słodyczy przyszedł czas na coś wytrawnego. Wege obiady to również przepyszna opcja. Miałam okazję zachwycić się nimi podczas ostatnich wakacji w Green Peas- jednej z warszawskich restauracji, którą teraz każdemu polecam. Jednak jeśli chodzi o przygotowanie takich posiłków w domu- to wyzwanie zostawiam sobie na później, a póki co pozostanę tradycjonalistką bo nie jestem w stanie odmówić sobie niektórych smakołyków, a szczególnie ryb.